- Lena !!! - usłyszałam głos mojej przyjaciółki.
- Matko !! Kornelia czy ty wiesz która godzina.
- Eeee nooo u mnie jest 14..
- No właśnie a u mnie 5 rano !!!
- Oj tam przepraszam.
- No dobra co się stało ?
- Lena jesteś na wszystkich stronach plotkarskich !!
- Co??!!
- Wszędzie piszą na twój i Josh temat.
- Dziękuje że mi powiedziałaś zaraz to przeczytam.
- Okej. Papatki. Całuje.
- No pa. Pozdrów wszystkich i powiedz że za nimi tęsknie.
Po skończonej rozmowie włączyłam laptopa i weszłam na znane mi strony plotkarskie. Na wszystkich stronach pisali o tym że byłam z nim wczoraj na premierze filmy , a potem poszliśmy na imprezę. Pisali tez o tym że byliśmy razem na plaży. Były pokazane nasze zdjęcia z plaże oraz z premiery. Nie wiedziałam co mam zrobić. Mogłam się domyślić że jak z nim pójdę do będą o nas pisać. Postanowiłam się tym nie przejmować, i mieć najwspanialsze wakacje. Zamknęłam laptopa i poszłam spać.
Obudziłam się o 12. Poszłam do łazienki , nalałam do mojej wielkiej wanny wodę i różne olejki. Była to bardzo odprężająca kąpiel. Gdy wyszłam z wanny ubrała się w to , pomalowałam rzęsy , wysuszyłam włosy i zostawiłam je rozpuszczone.
Zeszłam na dół, Liam siedział w salonie i oglądał telewizor, a Miley nigdzie nie widziałam.
- Gdzie jest Miley ? - Zapytała Liama
- Siedzi w ogrodzie. Jesteś głodna ? Zrobić ci coś na śniadanie ?
- Sama sobie zrobię.
Liam był bardzo opiekuńczy. Zawsze się o mnie troszczył. Był dla mnie jak starszy brat. Poszłam do kuchni i zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Gotowe śniadanie poszłam zjeść w ogrodzie. Usiadłam na przeciwko Miley przy stole.
- Hej. Smacznego. - Powiedziała mi przyjaciółka.
- Jak tam po wczorajszym ?
- Wszędzie piszą o mnie i o Joshu. O tym czy jesteśmy parą , czy tylko przyjaciółmi.
- Nie przejmuj się tym , oni zawsze tak piszą. Gdy już jesteśmy przy temacie .... co jest pomiędzy tobą i Joshem?
- Nie wiem. Bardzo go lubię, może nawet bardziej , ale nie wiem czy on mnie lubi.
- Jestem pewna że mu się podobasz. Nie widziałaś jak się na Ciebie patrzy.
- Zaprosił mnie dziś.
- Wow, no to super, a gdzie idziecie?
- Sama nie wiem.
Gadałyśmy tak jeszcze przez chwilę , a potem poszłyśmy porobić coś w ogrodzie. Podlewałyśmy kwiatki, przesadzałyśmy je i rozmawiałyśmy o wszystkim. Uwielbiam rozmawiać z Miley. Mogę jej powiedzieć wszystko i wiem że ona nie powie o tym nikomu.
- Lena , masz gościa.- usłyszałam głos Liama.
- Już idę.
Poszłam do domu i zobaczyłam Josha.
- O matko ! Już jest 16. Przepraszam , zagadałam się z Miley. Zaczekasz chwilkę ? Tylko pójdę po torebkę i umyję ręce.
- Jasne.
Szybko pobiegłam do pokoju. Schowałam potrzebne rzeczy do torebki. Poszłam do łazienki. Wyglądałam strasznie. Szybko przeczesałam włosy, pomalowałam rzęsy i przejechałam błyszczykiem po ustach.
- Przepraszam że tak długo , ale wyglądałam strasznie.
- Wyglądałaś ślicznie, jak zawsze.- słysząc to zarumieniłam się .
- Dziękuje.
- Jedziemy ?
- Jasne a gdzie?
- Niespodzianka.
Poszliśmy do samochodu i jechaliśmy chyba z 40 minut. Mój towarzysz nie chciał mi powiedzieć gdzie jedziemy. Podczas jazdy dużo rozmawialiśmy. W końcu dojechaliśmy na miejsce.
- Jesteśmy na miejscu.- powiedział mi mój przyjaciel.
Wyszliśmy z auta . Josh poszedł otworzyć bagażnik. Wyciągnął duży koszyk.
- Co to jest?
Josh zaprowadził mnie na brzeg rzeki , a tam rozłożył duży koc. Z koszyka wyciągnął talerze , szklanki, owoce, ciasto i sok.
- Ale tu jest pięknie. - powiedziałam
- Miałem nadzieje że ci się tu spodoba. Gdy byłem młodszy zabierali mnie tu rodzice.
Usiedliśmy na kocu , rozmawialiśmy i jedliśmy. Opowiadałam Joshowi o tym jak jest w polsce, że piszę w tym roku maturę , a potem chcę iść na germanistykę. Powiedziałam mu też o Maksie, Janinie i Korneli , oraz o mojej rodzinie. Josh też mi opowiedział dużo, o swojej rodzinie, bracie, o tym jak to jest być aktorem. Rozmawialiśmy o naszych ulubionych książka , filmach i innych. Było naprawdę bardzo przyjemnie. Ściemniło się i było widać gwiazdy. Położyliśmy się na kocu. Szukaliśmy spadającej gwiazdy.
- O! jest !! - zobaczyłam gwiazdę. Pomyślałam życzenie.
- O czym pomyślałeś? - zapytałam. podpierając się na ręce.
- Nie mogę powiedzieć bo się nie spełni.
- No tak , zapomniałam. Mam nadzieje że nasze życzenia się spełnią.
- Ja też, ja też.
Josh było coraz bliżej mnie. W końcu stykaliśmy się prawie nosami, i pocałował mnie. Wow! Był to mój pierwszy pocałunek , i był wspaniały. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Josh odsunął się od mnie i patrzył mi prosto w oczu.
- Spełniło się moje życzenie- Powiedzieliśmy równocześnie .
Bardzo dziękuje za komentarze. :* Bardzo was prosze żebyście pisali co wam się podoba a co nie. Wszystkie wasze komentarze biorę sobie do serca. Spóbowałam napisac dłuższy post , ale nie jest tak długi jak u niektórych.
Bardzo przepraszam jeśli były jakieś błędy. :*


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz