czwartek, 4 października 2012

Rozdział 10

Wstałam dziś o 10.55 a  byłam dziś umówiona o 11  na rozmowę z moimi przyjaciółmi na skype. Szybko się ubrałam, i poszłam na dół zrobić sobie śniadanie. Najszybsze do zrobienia były płatki z mlekiem , więc właśnie to sobie zrobiłam. Zabrałam śniadanie do swojego pokoju, i włączyłam laptopa. oczywiście byłam spóźniona 20 minut. Moi przyjaciele już byli. Zrobiliśmy rozmowę grupową.
- Hej, przepraszam za spóźnienie , ale zaspała,
- No hej.- wszyscy się ze mną przywitali.
- Co tam w Krakowie ? Co robicie? - Kornelia zaczęła mi opowiadać.
- A no nic specjalnego. Chodzimy do kin, na rowery , robimy sesje zdjęciowe....
- Lena - krzyknął mój kuzyn wtrącając się.- Mam świetny pomysł na sesje dla Ciebie.
- To super, ale musisz poczekać aż wrócę do Polski.
- A kiedy wracasz?- spytała Janina
- Tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego. Muszę mieć czas na kupienia rzeczy do szkoły. Właśnie dziewczyny byłam z Miley w takim fajnym sklepie i kupiłam na fajne torby. Ta jest dla mnie, ta dla Janiny, i dla Kornelii.
- Wow , są świetne.
- A dla mnie co kupiłaś ?- zapytał Maks
- Jeszcze  nic , ale obiecuje że coś kupię.
- No Lena a co tam u Ciebie słychać?
- Jest super !!! Byłam wczoraj z Joshem na pikniku.  No i było super. Było tak romantycznie. Byliśmy nad rzeką. Oglądaliśmy gwiazdy. I.....
- I co ?! - zapytali wszyscy jednocześnie. 
- Nooo...... Josh mnie pocałował.
- Wow. Lena , to był twój pierwszy pocałunek . - Powiedziała Janina.
- Wiem , był to naprawdę wspaniały pocałunek.
- Kochasz go ? - zapytał mnie kuzyn.
- Nie wie, bardzo go lubię, jak go widzę to czuję motyle w brzuchu , uwielbiam spędzać z nim czas. 
- A co zrobicie gdy wrócisz do Polski- spytała Kornelia
- Nie wiem, na razie nie jesteśmy para
- Nie chcemy żeby on cię skrzywdził.
- Wiem, i mam nadzieje że tak się nie stania.
Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę
- Hej Lena , my z Miley jedziemy na rowery masz ochotę iść z nami ? - zapytał Liam
- Jasne , bardzo chętnie.
- Ok , to spotkajmy się za 10 minut na dole. 
- Ok.
- Ej słuchajcie ja już muszę iść, bo ide na rower. Trzymajcie się. 
- Okej, to pa. 
- Powodzenia z Joshem
- Dzięki , Tęsknie za wami.
- My też bardzo tęsknimy.
Gdy skończyłam rozmawiać z przyjaciółmi, poszłam do łazienki, żeby związać włosy w wysokiego kucyka, i poszłam na dół. Miley już na mnie czekała a, Liam wyciągał dla nas rowery. Zawsze chciałam pojeździć na takich rowerach , bo były to rowery miejskie. 
Jeździliśmy po mniejszych dzielnicach , żeby nie zobaczyli nas paparazzi, ale znając życie i tak zrobili nam zdjęcie. O 15 zatrzymaliśmy się w małej knajpce na obiad. Zajęło nam to trochę czasu , ponieważ Miley i Liam musieli rozdawać autografy, a ja siedział przy stoliku i czekałam na nich. Dostałam sms. ~ Hej co słychać? Przepraszam że piszę dopiero teraz , ale wcześniej byłem na planie. Co robisz dziś o 17 ? Może poszłabyś ze mną na kolacje? Josh.~ Spoko. U mnie wszystko w porządku. Jestem właśnie z Miley i Liamem na rowerach, ale o 17 jestem wolna, i bardzo chętnie się z tobą spotkam. A jak się mam ubrać? Elegancko czy na luzie? Lena. ~ O to fajnie, pozdrów ich ode mnie. Hmmm. możesz się ubrać bardziej elegancko niż na luzie, ale jakoś specjalnie nie trzeba. Już się nie mogę doczekać kiedy się spotkamy  :) Do zobaczenia :* Josh. ~ Ja też. Do zobaczenia :* 
Gdy skończyłam pisać przyszli moi przyjaciele. 
- Przepraszam , że tak długo , ale musieliśmy.- Powiedziała Miley.
- Spoko, rozumiem to. 
- Lena wybrałaś już coś?- Zapytał Liam
- Ja chyba wezmę Lasange.
- A do picia ?
- Sok pomarańczowy.
Miley też zamówiła lasange , a Liam kurczaka. Podczas obiadu , opowiedziałam im o wczorajszym dniu. Byli dla mnie jak rodzeństwo więc mogłam im powiedzieć wszystko. Moi przyjaciele bardzo się cieszyli , i powiedzieli że mają nadzieję że będziemy razem , ponieważ pasujemy do siebie. 
Gdy zjedliśmy obiad , powoli wracaliśmy do domu. Po drodze , zatrzymaliśmy się w paru sklepach , ponieważ chciałam kupić jeszcze coś moim przyjaciołom i siostrą. O 16 wróciliśmy do domu. Miałam tylko godzinę na przygotowanie się do spotkania z Joshem. Poszłam pod prysznic, potem ubrałam to, wysuszyłam włosy, i pokręciłam je lokówką, następnie zrobiła sobie lekki makijaż. Gotowy zeszłam na dół. Był dopiero 16.50 , więc poszłam do kuchni napić się wody. Prze okno w kuchni zobaczyłam że pod dom podjechał Josh. 
- Miley ja idę. 
- Dobrze, baw się dobrze.
Kidy szłam do drzwi , Josh zadzwonił na dzwonek. 
- Wow! Lena wyglądasz olśniewająca.
- Dziękuje.- Zarumieniłam się.
- Wyglądasz słodko, kiedy się rumienisz. Chodź musimy iść  bo przepadnie nam rezerwacja. 
Po drodze do restauracji opowiedziałam Joshowi gdzie byliśmy na rowerach , że rozmawiałam dziś z przyjaciółmi na skype. Natomiast Josh opowiadał mi jak jak było na planie filmu. Po pół godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce. Josh otworzył mi drzwi od samochodu i ruszyliśmy w stronę restauracji. 
Było tu bardzo elegancko. Podeszliśmy do kelnera który zaprowadził nas do stolika. Mój przyjaciel odsunął mi krzesło abym usiadła. Wow, ale on jest wspaniały- pomyślałam.
- Josh, tu jest strasznie drogo.
- No i co z tego. Nie patrz na ceny tylko wybieraj co chcesz. 
- No dobrze.
Zastanawiałam się co wybrać. Po chwili podszedł do nas kelner odebrać zamówienie.
- No , to ja poproszę owoce morze , a do picia wodę z cytryną. - powiedziałam
- Ja poproszę to samo.
- Kiedy wracasz do Polski ?- zapytał Josh.
- W ostatni tydzień wakacji. Muszę mieć czas na zakupy do szkoły.
- Mhm. I to już ostatnia klasa co?
- No , w maju matura.
- A , z czego piszesz rozszerzenie ?
- Z matematyki, chemii  i niemieckiego.
- A co potem ? - w międzyczasie kelner przyniósł nasze  zamówienie. 
- Germanistyka.
- Chcesz zostać nauczycielką?
- Nieee, nie będę się użerać z dziećmi. Chcę zostać tłumaczem.
- A gdzie chcesz studiować?
- Chyba Kraków no bo tam mieszkam, ale myślałam też nad Wrocławiem i Warszawą. 
- A twoi przyjaciele gdzie studiują ?
- Kornelia jest na 3 roku medycyny we Wrocławiu, Maks idzie w tym roku na ATH tez we Wrocławiu i Janina też idzie na medycynę oczywiście we Wrocławiu. Zostawiają mnie.
- Wszyscy do Wrocławia idę , więc dlaczego na pierwszym miejscu stawiasz Kraków.
- Ponieważ nie będę musiała płacić za mieszkanie, a jak pojadę do Wrocławia moi rodzice będą musieli dawać mi dużo kasy, a i tam mają dużo wydatków.
- A nie myślałaś żeby studiować w Ameryce ? Twój angielski jest perfekcyjny.
- Dzięki. Miley mi coś mówiła żebym tutaj studiowała , że będę u niej mieszkać, ale ja nie chce jej siedzieć
 na głowie.
Jeszcze przez jakiś czas rozmawialiśmy na temat moich studiów. Po pewnym czasie Josh poprosił o rachunek i wyszliśmy z restauracji.
- Masz może ochotę się przejść? Tutaj nie daleko jest park. - zapytał Josh
- Jasne.
Było już ciemno, właśnie dziś była pełnia. Księżyc świecił niesamowicie. Gdy szliśmy z Joshem koło siebie, co pewien czas dotykał swoją ręką mojej ręki, kiedy zauważył że mi to nie przeszkadza chwycił mnie za rękę. Spacerowaliśmy i rozmawialiśmy o różnych rzeczach. W pewnej chwili Josh się zatrzymał , a ja razem z nim. Stanął na przeciwko mnie i chwycił mnie za dwie ręce
- Lena- zaczął - Jesteś wspaniałą dziewczyną. Odkąd zobaczyłem Cię pierwszego dnia u Miley , wiedziałem że jesteś niesamowita. Potem zacząłem Cię lepiej poznawać i wiedziałem że jesteś dla mnie bardzo ważna, dlatego zerwałem z Vanessą. Jesteś taka dobra , o wszystkich się troszczysz. Dla Ciebie wszyscy są ważniejsi do Ciebie. Chcesz żeby każdy był szczęśliwy. Lena tak strasznie mi się podobasz. 
Gdy skończył mówić , nie wiedziałam co powiedzieć . Patrzyłam się w jego śliczne oczy i pocałowałam go. Nasz pocałunek był niesamowity , stawał się coraz bardziej namiętny. Gdy oderwaliśmy się od siebie powiedziałam.
- Josh , ty mi się tez bardzo podobasz.- Gdy po usłyszał , jeszcze raz pocałował mnie w usta.
- Lena , zostaniesz moją dziewczyną ?
- Oczywiście że tak.

2 komentarze:

  1. Kocham twoje opowiadanie ♥
    zaczełam czytać jakiś czas temu kiedy nie dodawałaś żadnych książek na drugiego bloga :3
    Podoba mi się! ;)

    OdpowiedzUsuń