Okazało się że dostałam go od Piotrka. Dostałam perfumę z playboya oraz śliczny zestaw dla niemowlaka. Wow , bardzo się wzruszyłam, aż się popłakałam. Cała szkoła zaakceptowała to że jestem w ciąży i nikomu to nie przeszkadzało. Każdy mnie wspierał.Po wigilii klasowej udałam się do Chocoffee, spotkać się z moimi przyjaciółmi, z którym też robiliśmy sobie podarunki. Wymieniłam się prezentami z Janiną i Kornelią, a Maks dostanie prezent w wigilię tak samo jak ja, ponieważ ten dzień spędzamy całą rodziną u moje babci.
Następnego dnia rano obudziłam się o 10, ubrałam tunikę a do tego czarne leginsy. Gdy zeszłam na dół Iza siedziała w salonie , jadała śniadanie i oglądała bajki.
- Hej młoda
- Cześć, mama dzwoniła i mówiła że zostawiła w kuchni na barku listę rzeczy które mamy zrobić.
- No dobra , to jak zjem to weźmiemy się do roboty.
- Okej.
Poszłam zrobić sobie śniadanie i przeczytałam do miałyśmy zrobić. Po zjedzeniu puściłyśmy z Izką w salonie jakąś muzykę i zabrałyśmy się za sprzątanie. Dlatego że jestem w ciąży nie robiłam jakiś ciężkich rzeczy, wycierałam kurze, zmieniłam pościel w każdym pokoju itp, a Iza myła okna i odkurzała. Potem zabrałyśmy się za robienie ciast. Zrobiłyśmy sernik, makowiec i rafaello. O 15 miałyśmy zrobione już wszystko. Poszłam do pokoju i położyłam się spać bo byłam strasznie zmęczona.
Obudziło mnie dzwonienie mojego telefonu.
- Taaak ?- zapytałam zaspana
- Hej kochanie. Spałaś ?- usłyszałam głos Josha.
- Tak, byłam strasznie zmęczone i musiałam chwilkę odpocząć.
- Och, przepraszam nie chciałem. A tak w ogóle to ty nie powinnaś się męczyć , masz cały czas leżeć i odpoczywać.
- Kochanie ja nie jestem chora tylko jestem w ciąży. A co tam u wszystkich ?
- A no dobrze. Wczoraj się spotkaliśmy żeby pogadać. Masz od wszystkich pozdrowienia.
- To fajnie, pozdrów ich też. Tęsknie za wami.
- My za tobą też, ale obiecuje że już niedługo się spotkamy.
- Jaaasne. Dopiero na ferie do was przylecę, wiesz ile to czasu ?!
- kochanie damy radę. A jak się czujesz, byłaś u ginekologa ?
- Tak niedawno, wszystko w porządku. A czuje się bardzo dobrze.
- LENA!! MAMY GOŚCI , CHODŹ NA DÓŁ.- wołała moja siostra.
- JUŻ IDĘ- krzyknęłam
- Kochanie ja już muszę iść , bo ktoś do nas przyjechał.
- Dobrze, pozdrów rodziców. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też , nawet nie wiesz jak bardzo.
Zeszłam do salonu a tam zobaczyłam Gosię i Kamila. Podeszłam do nich przytuliłam ich. Moja mama zrobiła herbatę z sokiem mailowym dla każdego i usiedliśmy przy kominku. Moja siostra z mężem przyjechali do nas ponieważ mieli spędzić z nami święta , bo w zeszłym roku byli u rodziny Kamila. Około 21 każdy poszedł do swojego pokoju. Umyta położyłam się łóżku i jeszcze chwilkę czytała, a potem zasnęłam.
Obudziło mnie pukanie do drzwi.
- Lena , mogę ?- zapytała Iza wychylając się za drzwi .
- Jasne, co się stało ? - Zrobiłam jej miejsce na łóżku i położyła się koło mnie. Zobaczyłam jeszcze na budziku która jest godzina, dochodziła 2.
- Miałam zły sen. Śniło mi się że wyprowadziłaś się do Josha do ameryki i zapomniałaś o nas. Nie dzwoniłaś , ani nie odbierałaś telefonów. Stałaś się taką divą i nie chciałaś się już z nami zadawać.
- Nigdy tak się nie stanie , obiecuje. Zawsze będę o was pamiętać , bo bardzo was kocham i nie wyobrażam sobie życia bez was.- pocałowałam ją w czoło i powiedziałam - a teraz już śpij.
- Wiesz co Lena ? Kocham się .
- Ja ciebie też kocham , moja ty siostrzyczko.
Obiecałam jednej czytelniczce że dodam coś w weekend i dodaję :*
Dziękuje ♥
OdpowiedzUsuń