piątek, 5 października 2012

Rozdział 11

O 22 Josh odwiózł mnie do domu. Boże ,byłam tak strasznie szczęśliwa. Nareszcie miałam wymarzonego pierwszego chłopaka. Gdy przyszłam do domu, poszłam się umyć, i zadzwoniłam do przyjaciół. Chciałam żeby pierwsi się dowiedzieli że jestem z Joshem. Po skończonej rozmowie z przyjaciółmi poszłam spać.
Obudziło mnie pukanie do drzwi.
- Hej Lenka. Śpisz jeszcze ? -zapytała Miley siadając na moim łóżku.
- Już nie,
- Przepraszam że cię obudziłam, ale dzwoniła Taylor z Kristien i pytały czy idziemy z nimi na zakupy.
- No okej. A o której ?
- No właśnie za godzinkę.
- Spoko. Miley... chciałam ci coś powiedzieć,
- Słucham?
- Josh mi wczoraj powiedział że mu się podobam i jesteśmy parą.
- Matko, Lena strasznie się ciesze.
- Ja też.
- Opowiesz nam wszystko na zakupach , a teraz idź się ubrać , a ja ci zrobię śniadanie.
- Okej.
Kiedy Miley wyszła zabrałam ubrania i buty , poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności.   Kiedy zeszłam na dół, moja przyjaciółka już na mnie czekała , zjadłam śniadanie a potem poszłyśmy do auta, i pojechałyśmy do centrum handlowego. Przy fontannie czekały już na nas dziewczyny. Najpierw poszłyśmy z dziewczynami do kawiarni. Zamówiłyśmy kawę i ciastka. Opowiedziałam przyjaciółką że jestem z Joshem. Dziewczyny , bardzo się ucieszyły , powiedziały że pasujemy do siebie. Po wypiciu kawy poszłyśmy na zakupy. Byłyśmy chyba we wszystkich sklepach. Kupiłam już prezenty dla rodziców, Gosi i Izie, dla Maksa i babci. Sobie kupiłam kilka bluzek , i dwie sukienki. Gdy skończyłyśmy zakupy , umówiłyśmy się z dziewczynami żeby przyszły do nas wieczorem na grila z chłopakami. Kiedy jechałyśmy z Miley autem dostałam sms ~Hej  :* co porabiasz? Stęskniłem się za tobą. <3. Josh ~Hej, wracam z zakupów , byłam z dziewczynami. Ja też tęsknie :* A właśnie robimy dziś wieczorem girla przyjadziesz prawda ? Lena ~ O to fajnie. Oczywiście że przyjdę. Do zobaczenia :* Josh ~Do zobaczenia. <3 Lena.
Gdy wróciliśmy do domu , poszłam do pokoju rozpakować zakupy. Zadzwoniłam do Gosi , ponieważ dawno nie rozmawiałyśmy. Siostra opowiadała mi że jest właśnie z Kamilem w Grecji i że jest śliczna pogoda. Kiedy skończyłyśmy rozmowę zeszłam na dół.
- O hej Liam. - powiedziałam
- Hej młoda.
- Mogę ci w czymś pomóc?
- A umiesz zrobić jakąś sałatkę ?
- Jasne.
- To możesz zrobić.
Wzięłam z lodówki, sałatę, pomidory , ogórki i oliwki. Gdy byłam warzywa zaczęli przyjeżdżać goście.
- Hej Lena - Powiedział Josh , podszedł i pocałował mnie.
- Hej.
- Co robisz ?
- Sałatkę , chcesz pomóc?
- Chętnie , a co mam robić ?
- Obierz ogórki.
Kiedy Josh obierał ogórki ja kroiłam już pomidory. Oczywiście robienie sałatki zajęło nam więcej czasu niż powinno , ponieważ mój chłopak co chwilę , mnie przytula albo całował. W końcu gdy skończyliśmy , zanieśliśmy sałatkę na ogród. Przywitałam się ze wszystkimi. Liam właśnie skończył grilować mięso więc zaczęliśmy jeść. Wszyscy chwalili moją sałatkę.
- Lena , kiedy ty wyjeżdżasz ? - Zapytała mnie Taylor.
- W ostatni tydzień wakacji. A co ?
- Bo za niedługo mam koncert i bardzo bym chciała żebyś przyszła, znaczy się żebyście wszyscy przyszli.
- Jasne , zawsze chciałam iść na twój koncert.
- Naprawdę?
- Pewnie, gdy byłam młodsza obiecałam sobie że jak będziesz miała koncert  w Polsce to przyjdę, ale jeszcze nie byłaś w Polsce.
- Faktycznie. Muszę kiedyś pojechać do Polski.
I tak postanowiliśmy że wszyscy muszą mnie odwiedzić w Polsce , ponieważ nikt tam jeszcze nie był. Kidy rozmawialiśmy Josh cały czas trzymał mnie za rękę , i co chwilę szeptał mi komplementy. Zawsze marzyłam o takim chłopaku. O 23 wszyscy zaczęli się zbierać do domów.
Poszłam do swojego pokoju, wzięłam długu kąpiel i poszłam do łóżka. ~ Słodkich snów :* Josh ~ Dziękuje . Nawzajem. :*
Otworzyłam oczy i zobaczyłam Josha. Od razu mnie pocałował.
- Josh ! Co ty tu robisz?
- Zabieram Cię na wycieczkę.
- Gdzie ?
- Niespodzianka. A teraz idź się ubierz.
Zabrałam ubrania i poszłam do łazienki. Poszłam do prysznic, spięłam włosy i pomalowałam rzęsy. Gotowa weszłam do pokoju.
- To co możemy iść ?
- A mogę jeszcze zjeść śniadanie?
- Nie, kupimy coś po drodze.
- No dobrze.
Napisałam Miley karteczkę że jadę z Joshem na wycieczkę. Josh kupił mi zestaw śniadaniowy w McDonaldzie. Zwiedziliśmy mnóstwo miejsc, min. Obswrwatorium Griffih i Aleje gwiazd. Oczywiście ciągle robiono nam zdjęcie, albo proszono Josha o autograf.
Przez cały tydzień mój chłopak gdzieś mnie zabierał.  Byłam chyba we wszystkich ciekawych miejscach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz