niedziela, 16 września 2012

Rozdział 5

Praktycznie przez całą podróż spałam , a jak nie to słuchałam muzyki lub czytałam książkę. Po pary godzinach wylądowaliśmy. Gdy wysiadałam z samoloty poszłam po moje bagaże. Zabrałam ze sobą 2 walizki. Zaczęłam się rozglądać za Miley. Nie mogłam jej znaleźć.
- Lena- usłyszałam moje imię i się odwróciłam.
- Miley- przyjaciółka podbiegła do mnie i mocno mnie przytuliłam. Miley wyglądała ślicznie.
- Tak strasznie się cieszę że Cię widzę.
- Ja też.
- Daj pomogę ci.- Miley wzięła moją walizkę i poszłyśmy na parking. Wsadziłyśmy moje walizki do bagażnika i ruszyłyśmy. 
- Jak minęła ci podróż? Bardzo jesteś zmęczone?
- Nie, prawie cały czas spałam.
- To fajnie , ba chcę żebyś kogoś poznała.
Przez resztę drogi oglądałam LA. Jest tu naprawdę śliczne. A te domy .... Ci ludzi muszą dużo zarabiać. Po 30 minutach dojechałyśmy po dom.
- Wow. Ty tu mieszkasz?!
- Tak. Mam nadzieje że ci się podoba.
- Jest śliczny.
Z domu wyszedł Liam. 
- Cześć Lena, miło mi Cię poznać.
- Hej, mi tez miło. 
Liam zabrał moje walizki i zaniósł je do mojego pokoju.
- My idziemy na dół. Zejdź do nas za chwilkę.
- Okej, tylko wezmę prysznic i się przebiorę. A gdzie jest łazienka?
- Tamte drzwi po lewej.
Zabrałam ubrania na przebranie i poszłam pod prysznic. Ubrałam to. I zeszłam na dół.
- Lena proszę poznaj moich przyjaciół. Wszyscy zaczęli do mnie podchodzić i się ze mną witać.
- Robert
-Lena
- Kristen
- Lena
- Taylor- to była Taylor swift
- Lena
- Taylor - a to Taylor Lautner
- Josh
- Lena
- Vanessa
Wszyscy byli dla mnie bardzo mili. Najpierw zjedliśmy "obiad". Liam zamówił pizze. Potem graliśmy w karaoke, dziewczyny kontra chłopcy. Oczywiście my wygrałyśmy. Następnie zagraliśmy z twistera i monopol. Naprawdę super spędziłam ten czas. W pewnym momencie zauważyłam że dzwoni mi telefon.
- Halo ? - rozmowę prowadziłam po polsku więc nikt mnie nie rozumiał.
- Lena ! Jesteś już u Miley ? - usłyszałam głos kuzyna.
- Tak , już parę godzin.
- Miałaś zadzwonić, jak wylądujesz. Martwiliśmy się.
- Przepraszam , zapomniałam.
- No dobra. Jak tam u Miley ?
- Jest naprawdę super. Poznałam wszystkich jej przyjaciół i wszyscy są super.
- To fajnie. Pozdrów ich ode mnie.
- Okej. Ja już muszę kończyć.
- Pamiętaj żeby napisać rodzicom sms że już jesteś.
- Okej , pozdrów dziewczyny. Pa
- Pa.
Od razu napisałam sms do mamy i Gosi.
- Kto dzwonił? - usłyszałam głos przyjaciółki. 
- Maks, martwił się, bo miałam zadzwonić jak dolecę , a ja zapomniałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz