Gdy weszłam do domu wszyscy byli już w swoich pokojach. Poszłam więc do siebie , zabrał piżamkę i poszłam do mojej łazienki. Wzięłam szybki prysznic, umyłam zęby i poszłam do łóżka. Włączyłam laptopa i przeglądałam jeszcze strony , ponieważ Miley jeszcze nie było. Po chwili moja przyjaciółka dzwoniła do mnie na skypa, ( Dziewczyny mówią po angielsku)
- Hej Lena.
- Cześć , co słychać ? Strasznie się za tobą stęskniłam.
- Ja za tobą też. U mnie wszystko dobrze, ostatnio miałam dużo koncertów , ale nareszcie mam trochę czasu dla siebie. A co tam w szkole?
- Aaa, dobrze. Ale już się nie mogę doczekać wakacji. Jeszcze tylko ten jeden tydzień i nareszcie konie.
- No to super. A jakie masz plany na wakacje?
- Niestety nie mam żadnych , ponieważ trochę krucho u nas z kasą , no bo ostatnią się tu wprowadziliśmy. Rodzice dużo kasy wydali na wybudowanie tego domu. A jeszcze trzeba wykończyć kila rzeczy. Ale będę się spotykać z Maksem, Janina i Kornelią.
- Szkoda.... słuchaj a może byś przyjechała do mnie na wakacje? Będzie fajnie , poznasz moich znajomych, będziemy chodzić na zakupy. Proszę cię zgódź się . Znamy się już 2 lata a ani razu się nie spotkałyśmy.
- Miley bardzo bym chciała ale nie wiem czy moi rodzice się zgodzą. A nawet jak się zgodzą to nie pozwolą mi lecieć samej samolotem. A bilety też są drogie , i muszę mieć jeszcze kasę na zakupy. Rodzice nie dadzą tyle pieniędzy.
- Lena , nie musisz brać żadnej kasy , a ci kupię bilety i dam ci na zakupy. Kasy mi nie brak. Proszę Cię porozmawiaj z rodzicami.
- No dobrze porozmawiam z nimi.
- Super strasznie się cieszę.
Gadałyśmy jeszcze kilka godzin. O 3 w nocy poszłam spać. Obudziłam się o 12. W domu nikogo nie było , ponieważ wszyscy pojechali do babci. Pogoda dziś była śliczna , bardzo się cieszyłam bo miałam jechać do Gosi i Kamila na weekend. Kamil miał po mnie przyjechać o 13.30 więc miałam jeszcze trochę czasu. Poszłam pod prysznic , umyłam zęby i ubrałam to a włosy spięłam w wysokiego kucyka. Zeszłam na duł i zrobiłam sobie śniadanie, a potem oglądałam tv. Po pewnym czasie zadzwonił dzwonek.
- Cześć Lena- Powiedział Kamil i przytulił mnie.
- No hej.
-Jesteś gotowa?
- Tak zaczekaj , pójdę tylko na górę po torbę.
Po chwili zeszłam na dół i torbą, Kamil mi ją zabrał i spakował do bagażnika.
Przez całą drogę o czymś rozmawialiśmy. Kamil pytał jak tam w szkole, jakie będę miała oceny na świadectwie. W końcu dojechaliśmy na miejsce. Gosia z Kamilem mieli prześliczny drewniany domek.
Gdy weszliśmy do domu było czuć zapachy obiadu. Gdy tylko Gosia mnie zobaczyła od razy się na mnie rzuciła. Pomogłam Gosi z obiadem. Obiad zjedliśmy na tarasie ponieważ było naprawdę ślicznie. Siostra pytała się co w domu i takie tam. Do wieczora siedzieliśmy i opowiadałyśmy co u nas słychać. Kiedyś nie miałam specjalnie dobrych kontaktów. Nie zwierzałyśmy się sobie. Ale odkąd z nami nie mieszka nasze kontakty bardzo się poprawiły.
Mam nadzieje że komuś się podoba mój blog. Mam dziś jaką wenę i ciągle coś piszę.
Bardzo proszę o komentarze ponieważ chcę wiedzieć czy komuś się podoba. :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz