środa, 7 listopada 2012

Rozdział 25

Całą noc nie mogłam spać, cały czas myślałam o nim , jak on mógł mi to zrobić ?! Koło 2 w nocy udało mi się zasnąć. Śnił mi się ON , że mnie nie zdradził , że się kochaliśmy i zamieszkaliśmy razem z naszym maleństwem, ale tak się nie stanie. On mnie już nie kocha!! Zdradził mnie !!
Obudziłam się o 12 , miałam 30 nieodebranych połączeń od Josh, 5 od Maksa i 4 od rodziców. Napisałam do mamy że nic mi nie jest , żeby się nie martwiła i że przez ten tydzień nie będę chodzić do szkoły a potem będą ferie. Znowu zadzwonił telefon. Josh. Odrzuciłam połączenie i poszłam do łazienki. Wykąpałam się , uczesałam włosy w warkocz i ubrałam to. W salonie przy kominku siedziała babci i robiła na drutach oraz oglądała telewizję.
- Jak się spało kochanie ?- zapytała babci odrywając się do pracy.
- Nie najgorzej
- W kuchni na stole są naleśniki odgrzej je w mikrofali i zjedz.
- Nie jestem głodna
- Lena teraz musisz jeść za dwoje , więc nie dyskutuj i idź jeść.
- No dobrze.
Poszłam zjeść śniadanie dla mojego maleństwa bo to tylko ono było sensem mojego życia. Kiedy odgrzałam naleśniki poszłam z nimi do salonu. Usiadłam wygonie na kanapie i zaczęłam wcinać. Telewizor cały czas był włączony i usłyszałam:
- Czy to koniec związku Josha Hutchersona i jego dziewczyny z polski ? Na premierze filmowej młody aktor został przyłapany na pocałunku z Vanessą Hudgens czyli byłą dziewczyną. Czy to koniec miłości ? Co ....- i dalej już nic nie usłyszałam. Babcia wyłączyła telewizor. Już po chwili siedziała koło mnie, wycierała moje łzy i mocno tuliła.
- Kochanie nie przejmuj się nimi- mówiła
- Babciu ale to tak strasznie boli ja go tak bardzo kocham.
- Wiem słońce, ale musisz o nim zapomnieć.
- Wiem- powiedziałam i wtuliłam się w babcie.
Leżałam na kanapie przykryta kocykiem , czytałam książkę popijając gorącą czekoladę. Musiałam przestać myśleć ciągle o tym samym, a tylko książka mogła mnie odciągnąć od tych myśli. O 14 babcia zawołała mnie na obiad. Cały czas panowała cisza aż nagle babcia powiedziała:
- Lenko dziś o 16 wpadanie do mnie moja przyjaciółka, nie będzie ci to przeszkadzać ?
- Oczywiście że nie, pójdę na spacer , nie będę wam przeszkadzać.
- Nie przeszkadzałabyś nam.
Po obiedzie poszłam do salonu obejrzeć Fineasza i Ferba , żeby poprawić sobie humor, ale nic mnie nie śmieszyło, więc poszłam do pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na twitera miałam mnóstwo twitów - Lena co się stało ?! Dlaczego się rozstaliście ? Będziecie jeszcze razem? I dobrze nie zasługiwałaś na niego! Całe szczęście , kto by chciał być z takim czymś ?! Lena , proszę odbierz, musimy pogadać!!- ostatni post był od Josha. Wyłączyłam laptopa i położyłam się na łóżku. Znowu płakałam.
O równej 16 słyszałam jak przyszła znajoma babci. Postanowiłam się ubrać i iść się przewietrzyć. Ubrałam ciepłą kurtkę , rękawiczki, szali i czapkę. Powiedziałam babci że idę na spacer. Wyszłam z domu i ruszyłam przed siebie. Szłam chyba z 20 minut , znalazłam się na wzgórzu i usiadłam na ławce. Po chwili zauważyłam gdzie się znajduje. To tu niedawno bawiłam się z Joshem i Izą, Wspomnienia zaczęły tak szybko napływać , nawet nie wiem kiedy poleciały pierwsze łzy. Poczułam wibracje telefonu. Dzwonił Maks, postanowiłam odebrać.
- Tak ?- zapytałam
- Jezu Lena , co ty sobie myślisz ?! Dzwonie do Ciebie od wczoraj a ty nie odpierasz! Nie dajesz żadnego znaku życia!! Gdzie ty do licha jesteś ?!
- Maks , spokojnie nic mi nie jest, ale niestety nie mogę ci powiedzieć gdzie jestem. Chcę być teraz sama.
- Uważam że powinnaś być z bliskimi a nie sama.
- Nie jestem sama.
- Lena musimy porozmawia o...
- NIE MAKS NIE BĘDĘ O NIM ROZMAWIAĆ!- krzyknęłam
- Lena ale dzwonił i powiedział...
- A ty odebrałeś po tym co on mi zrobił?! jak mogłeś!!
- Lena ale nie wiesz co on powiedział.
- I NIE CHCĘ WIEDZIEĆ!! NIE CHCĘ GO ZNAĆ!! NIE DZWOŃ DO MNIE.- wykrzyczałam i rozłączyłam się. Wytarłam łzy i wróciłam do domu bo zaczęło się ściemniać.
* Kilka dni później.
Nie wychodzę z domu, cały czas leżę w łóżku albo w salonie na kanapie. Funkcjonuje tylko dla dziecka, gdyby nie to maleństwo we mnie moje życie mogło by się już skończyć.  Wszyscy próbują się do mnie dodzwonić , wszyscy się martwią, ale ja nie chcę z nikim rozmawiać. Babcia całej rodzinie mówi że nie wie gdzie jestem i jestem jej bardzo wdzięczna.
Leżałam w salonie pod kocem i leciałam po kanałach szukając jakiegoś ciekawego filmu. Nagle zobaczyłam JEGO  na ekranie. Leciała " podróż na tajemnicza wyspę" , postanowiłam obejrzeć ten film , ponieważ bardzo mi się podobał. Na każdej scenie był Josh i Vanessa , łzy znowu poleciały. Usłyszałam jak babcia wchodzi do domu. Musiała już skończyć odśnieżać. Wiedziałam że stoji w progu salonu i widzi co oglądam. Na pewno nie była z tego zadowolona, martwiła się o mnie, chciała żebym o nim zapomniała, ale to nie jest takie łatwe. Zaczęłam jej opowiadać cały czas leżąc na kacapie
- Babciu co we mnie jest nie tak ?! Jestem brzydko ? głupia ? co jest w niej czego nie ma we mnie ?- coraz bardziej płakałam- dlaczego on mi to zrobił ? jeśli mnie nie kochał mógł mi nie dawać nadzieji , mógł mi się nie oświadczać , mógł ze mną zerwać ja bym to zrozumiała. ALE DLACZEGO ON MNIE OSZUKIWAŁ ?! JAK ON MÓGŁ ?!- zaczęłam strasznie szlochać, zdenerwowałam się , właśnie na ekranie był Josh , rzucałam zużytymi chusteczkami w niego. Babci nic nie mówiła.
- Lena - ale to nie był głos babci....

                                                                                                                                                                       
Ciekawi jesteście co będzie dalej ?
Nie wiem czy jutro dodam rozdział bo mam straaaasznie dużo nauki :'(
Chciałam się wam też pochwalić że zostałam dziś kapitanem drużyny kosza :D
W sobotę mam pierwszy mecz , trzymajcie kciuki :D

1 komentarz: